ROZDZIAŁ 1
Mam na imię Lilly,znajomi mówią na mnie Lil i mam 17 lat.Mój kuzyn to perkusista słynnego zespołu"One Direction".Nie przepadam za ich muzyką.Mieszkam w Londynie i chodze do liceum ale terz są wakadje.Dzisiaj Josh wraca z trasy koncertowej.Ubrałam to :

Bardzo zaprzyjażniłam się z Danielle .Siedzimy w domu u chłopaków i gadamy.
D-Masz chłopaka?-nagle wypaliła Danielle
L-Nie...a po co się pytasz?-spytałam zdziwiona
D-Nie ,tak tylko z ciekawości .-powiedziała pijąc herbate-A tak w ogole to masz zajebiste buty-zaśmiałam sie.Gadałyśmy jeszcze jakiś czas i nagle do domu weszli chłopcy.Josh od razu do mnie podbiegł i mnie przytulił.Zachwiałam się bo dopiero co uczyłam się chodzić w szpilkach.
J-Hej,poznaj to:Harry,Zayn,Louis,Liam i Niall-powiedział a ja podałam im dłoń.
L-Dobra,ja już lece.Przyszłam się tylko przywitać-powiedziałam ale Louis złapał mnie za dłoń.
Louis-Zostań ,zaraz będzie impreza-powiedział,a ja się zgodziłam.Harry robił drinki,ja nie piłam.Siedziałam przy blacie kuchennym i znim gadałam.Wszyscy sie upili tylko nie ja i Liam.
L-Trzeba ich roznieść do pokoi.Ty weż Harrego i Niall,a jak dasz rade to jeszcze Josha.-podeszłam do Nialla nie było z nim najgorzej.Tylko trzebabyło go trzymać,żeby nie upadł.Położyłam go do łóżka.
N-Zostań jeszcze-powiedział łapiąc mnie za ręke.
L-Nie moge,jeszcze Harry i Josh-powiedziałam i wyszłam.Wzięłam Harrego musiałam go troche ciągnąć po schodach.Popchnęłam go na łóżko i przykryłam.
H-Ostra i dzika,takie lubie-powiedział,język mu się plątał.Powiedziałam tylko "dobranoc"bo zawsze nie przepadałam za takimi tekstami.Josha już zabrał Liam.
Lilly-Nie chce robić problemu ale możesz mnie zawieść do domu?-spytałam nieśmiało Liama.
Liam-Oczywiście,chodz-odwiózł mnie do mojego mieszkania.Poszłam spać i obudziłam się o 13.00.Ubrałam to :

I poszłam na spacer do parku.Zobaczyłam chłopaka,który siedział.Był załamany.Usiadłam obok na ławce.
L-Wszystko w porządku?-spytałam nieśmiało.Chłopak spojrzał na mnie i zobaczyłam Nialla.Chyba płakał.
N-Nie !! Nic nie jest w porządku!!!-krzyknął na mnie a ja się trochę przestraszyłam.Odsunęłam się troche.
L-Dobra,rozumiem chcesz byc sam.Nie będe przeszkadzała.Pa-powiedziałam wstając z ławki.
N-Nie! Nie chciałem,żebyś szła przepraszam,zostań-powiedział patrząc na mnie.
L-Dobra-powiedziałam i usiadłam obok niego.-Opowiesz mi co się stało?-spytałam lekko uśmiechając się do niego.
N-Moja dziewczyna mnie zdradziła!Nie wiem co jej zrobiłem.Byłem chyba dobrym chłopakiem.Kiedy coś chciała zawsze to miała.Zabierałem ją na randki do drogich restauracji.A ona mnie zdradziła wczoraj z jakimś typem.Nie wierze,że to zrobiła-powiedział i rozpłakał się jak małe dziecko.Przytuliłam go bardzo mocno.
L-Wiem,co czujesz ale nie przejmuj się.-powiedziałam.
N-Skąd niby ?-spytał wycierając łzy z twarzy.
L-2 lata temu chodziłam z takim jednym ,nazywał się Jay.Zdradził mnie na imprezie.I to tylko dlatego,że nie chciałam się z nim przespać!-powiedziałam
N-Przykro mi...-powiedział.
L-Chodz,odprowadze cie do domu.-powiedziałm wstając razem z nim.
N-Powinno być odwrotnie,że ja cię odprowadzam.
L-To nie ważne,chodz już-zatrzęsłam się z zimna.
N-Chcesz moją kurtkę ?-spytał
L-Nie,dzięki -powiedziałam,ale on mnie nie słuchał i założył na mnie kurtkę
L-Dzięki-powiedziałam niesmiało.Doszliśmy do ich domu i już chciałam wracać ale złapał mnie za ręke.
N-Nie zostaniesz jeszcze?-spytał smutny
L-Nie,już pójdę.Pa-powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
N-Czekaj dasz chociaż numer?-spytał.
L-Poproś Josha!-powiedziałam uśmiechajac się...
CDN
Wiem nieciekawe...ale póżniej się rozwinie akcja <333
~Harietta
Super ! <33333
OdpowiedzUsuń