Zgon,bo One Direction
niedziela, 7 kwietnia 2013
ROZDZIAŁ 10 (Niall)
ROZDZIAŁ 10
Usłyszałam tylko dzwięk tłuczonego szkła i zbiegłam na dół nie zważając na to ,że byłam w piżamię.Zobaczyłam Nialla,który stał na przeciwko Jaya.Po środku nich na podłodze leżał stłuczony wazon.Podbiegłam do Nialla,ale od zatrzymał mnie ramieniem.
N-Odejdz,nie chce żeby stała ci sie jakaś krzywda...-powiedział nie odrywajac wzroku od Jaya.
L-Jak to możliwe ,że cie wypuścili?!-spytałam lekko przerażona.
J-Normalnie kotku,nie maja na mnie nic-powiedział opierając się o framuge drzwi.-a tak w ogóle to ładne wdzianko...-powiedział patrząc na mój biust.
L-Wyjdz stąd !!! Daj mi spokuj !!!!!-powiedziałam rozhisteryzowana.
J-Nie ! Przyszedłem tu po ciebie ! Wracasz ze mną do domu ! Słyszysz?-krzyknął i zrobił krok do przodu.Niall zakrył mnie swoim ciałem.
N-Wyjdz stąd ,albo pożałujesz!!!!!!! Ona nie jest twoją własnością ....już nie ! I nigdy nie będzie!! -krzyczał Niall.
J-Hahahahahaha...ona zawsze była moja,jest moja i będzie moja !-krzyknął Jay śmiejac sie w twarz Niallowi.Zobaczyłam jak napina swoje mięśnie.Bałam sie,że znowu dojdzie do tego,że będą sie bili...o mnie ...i przeze mnie...
N-Nie wytrzymam !!! Spieprzaj stąd !!!!!!!!-Niall nie panował nad sobą.
L-Niall prosze....-mówiłam błagalnym tonem.
J-Chodz tu do mnie !!!-krzyknłą Jay i odepchnął Nialla.Obrucił mnie tyłem do siebie ,a przodem do Nialla.Poczułam jak kładzie nóż na moim gardle.Niall miał przerażoną mine.Łzy zaczęły mi lecieć z oczu...
J-Zabije ją chyba ,że...-mówił Jay tuz nad moim uchem.
N-Chyba,że co?! Zrobię wszystko!! Proszę zostaw ją !!!!-mówił Niall,miał łzy w oczach i był przerażony.
J-50 tysięcy na jutro ,albo....-mówił .
N-Rozumiem bedziesz miał je ....tak jak chcesz ale zostaw ją już-powiedział Niall,a Jay schował scyzoryk do kieszeni .Puścił mnie i przyciągnął do siebie.Wyrywałam sie i spojrzałam na Nialla...nic nie zrobił ,nie przyszedł mi z ratunkiem...pozwolił żeby Jay pocałował mnie.Oczywiście ja nie odwzajemniłam tego pocałunku.Póżniej wyszedł z mieszkania a Niall podbiegł do mnie i wziął mnie na ręce.Zaniósł mnie do łóżka i położył ,spojrzałam na niego ze łzami w oczach.Położył sie obok mnie i przytulił mnie.
L-dlaczego nic nie zrobiłeś jak mnie chciał pocałowac ?-spytałam .
N-Bo bałem się,że ci zrobi krzywdę!-powiedział przyciągajac mnie do siebie jeszcze bliżej.
L-Niall,nie dasz mu tych pieniędzy ,prawda?-spytałam wycierajac łzy w jego koszulkę.
N-Oczywiście,że mu je przeleje na konto.Boje się,że jeśli tego nie zrobie on bedzie cie krzywdził!-powiedział.
L-Niall,prosze nie dawaj my tych pieniedzy! Chodzmy na policje !!-powiedziałam.
N-Jutro o tym porozmawiamy ,dobrze?-spytał całując mnie w czoło.Zasnęłam w jego ramionach i obudziłam się o 10:00,Niall jeszcze spał.Podparłam sie na łokciach i obserwowałam go.Był taki smutny.Pocałowałam go w usta.Nie obudził sie,więc usiadłam na nim okrakiem i zaczęłam go całować bardzo namiętnie.Otworzył oczy,był lekko zdezorietowany.Położył swoje dłonie na moich plecach i zaczął nimi zjezdzać w strone pośladków.Przestałam go całowac i usiadłam obok...
CDN
~Harietta
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz