ROZDZIAŁ XX
Podbiegł do mnie i wziął mnie na ręce.
A-Harry...póść mnie jestem za ciężka-powiedziałm ale on mnie nie słuchał.Położył mnie na łóżku .
H-Kochanie,jesteś chodzącym ideałem.Rozumiesz?-spytał ale ja odwróciłam wzrok.-Ej,spójrz na mnie!-powiedział i złapał mnie za podbródek tak aby na niego spojrzała.-Kocham cię i nie słuchaj innych.Oni nie mają nic do powiedzenia!-powiedział a ja mu przytaknęłam.Przybliżyłam się do niego i zaczęłam go całować bardzo namiętnie.Przewróciłam go tak,że teraz siedziałam na nim okrakiem.Zaczęłam rozpinać jego koszule,a on położył dłonie na moich pośladkach.Zdjął za mnie bluzkę i usiłował rozpiąć stanik ale mu to nie wygodziło więc sama to zrobiłam.A pózniej każdy wie co się stało,kochaliśmy się.Rano obudziłam się wtulona w Harrego.Wyszłam z łóżka i ubrałam bielizne,która była porozwalana po całym pokoju.Poszłam do siebie do pokoju i ubrałam się w to

Poszłam do kuchni i zobaczyłam chłopaków jedzących śniedanie.Zrobiłam sobie płatki z mlekiem i nalałam do szklanki soku jabłkowego.I usiadłam przed telewizorem obok Louisa.
Louis-Jak ci się spało?-spytał patrząc na mnie.
A-Bardzo dobrze ,a tobie?-odpowiedziałam i spłonęłam rumieńcami.
Louis-Nie było najgorzej.Wiesz,że dzisiaj mamy koncert?-spytał.
A-Nie,Harry nic nie mówił.Kiedy?
Louis-O 17.00 Harry cię nie zaprosił?-był lekko zdziwiony.
A-Nie wspominał.-powiedziałam i poszłam do niego do pokoju ,żeby go obudzić.Spał tak słodko.Był bez koszulki.Usiadłam obok niego i pocałowałam go w usta.Wymamrotał coś pod nosem i obrócił się na drugi bok.Nie miałam pomysłu jak go obudzić.Nagle po pokoju rozległ się dźwięk smsa.Spojrzał na mój telefon ale to nie ja dostałam smsa.To Harrego telefon.Wzięłam go do ręki i chciałam sprawdziś smsa ale ufałam mu.Zobaczyłam ,ża na tapecie ma nasze wspólne zdjęcie,to było takie słodkie.Sms był od Sabiny.Pokusa była ogromna ale odłożyłam go na szuflade.
A-Kochanie , dostałeś smsa-szepnęłam mu do ucha.
H-To przeczytaj-wymamrotał z głową w poduszce.
A-Napewno?-spytałam niepewnie.
H-Tak,czytaj i tak nie mam przed tobą żadnych tajemnic-powiedział wyjmijąc głowę z poduszki i obrócił się w moją strone.Przymknął oczy.Wzięłam jego i phona i odblokowałam ekran.Włączyłam sms-y i weszłam w sms-y od Sabiny.Przeczytałam najnowszego i nie mogłam uwierzyć.
A-"Hej,kochanie możesz być z siebie dumny.Zostaniemy rodzicami.Jak nazwiemy naszego maluszka?O 15.00 dzisiaj mam badania USG,mam nadzieje że się zjawisz.Pa"-powiedziałam i spojrzałam na niego był lekko zdziwiony.
H-Pokarz mi to-powiedział i wziął telefon do ręki.Ja byłam w totalnym szoku nie wiedziałam co mam powiedzieć.Harry najprawdopodobniej zostanie niedługo ojcem.
H-Jeju,naprawdę uwierzyłaś w sms-a tej warietki.Już od dawna do mnie takie sms-y piszę.Jak chcesz to ci pokarze.-poweidział
A-Nie,wierze ci .Pójdziesz na to spotkanie o 15.00?-spytałam z grymasem.
H-Zwariowałaś?Nigdy,a tak w ogóle to idziesz dzisiaj na nasz koncert.powiedział i usiadł na łózku .
A-Harry,błagam nie.Nie lubie koncertów.-powiedziałam przybliżając się do niego.
H-Nie pójdziesz na nasz koncert?-spytał smutny.
A-Nie lubie waszej muzyki.-powiedziałam kładząc dłoń na jego torsie.
H-Naprawdę?Nie lubisz nas?-spytał
A-Nie lubie One Direction.Ale kocham Niall,Zayna,Liam,Louisa i Harrego.No dobra kocham tylko jednego ,Harrego.-powiedziałam przytulając się do niego.
H-No,dobra nie będe cię namawiał.-powiedział całując mnie po szyi.
A-Kocie,chodz na obiad...-mruknęłam mu do ucha.Ale on mnie nie słuchał tylko przyciągnął jeszcze bliżej siebie.Zaczął rozpinać moją koszulke.Kiedy już ją zrzucił ze mnie zabrał się za mój rozporek.Kiedy byłam w samym staniku i majtkach do pokoju wpadł...
CDN
Wiem takie krótki,ale jest ;)
~Harietta ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz