ROZDZIAŁ IX
Zobaczyłam tatę . Stał w drzwiach z otwrtymi szeroko ustami.
T-Yyyyyy...nie chciałem przeszkodzić-Harry szybko usiadł obok mnie.-Chciałem tylko powiedzieć ,że śniadanie gotowe.-powiedział szybko i wyszedł z pokoju.
A-Jezu.... Idz się ubierz poczekam.-powiedzialam załamana.
H-Yy.. no dora zaraz przyjde.-poszedł do łazienki.Wyszedł z niej 10 minut póżniej .
H-Chodz idziemy na śniadanie-powiedział podając mi ręke abym wstałam z łóżka.
A-Ale ja się boje - powiedziałam
H-Kogo? Ojca? weż przestań.-powiedział.W końcu zeszliśmy na dół.Byli tylko chłopcy.
A-Gdzie tata i Lou?
N-Twój ojciec był nieżle wkurzony .... Nie wiem co zobaczył ale to musiało być straszne-powiedział śmiejąc się .
A-Taaa.... napewno.Harry dzisiaj ide na zakupy , idziesz ze mną?
H-Yyyyy...sorry ale nie mogę umówiłem się z Sabiną.
A-Kto to jest?Nie znam-powiedziałam
H-Moja przyjaciółka z dawnych lat.
N-Hahahahahahaha...za taką przyjaciółkę która mnie rozbiera wzrokiem to dzięki-powiedział Niall śmiejąc się.
A-No dobra to nic , pójde z Nathanem.-powiedziałam biorąc jabłko do ust
H-Teraz ja się pytam kto to ten cały Nathan?-spytał oburzony
A-Mój znajomy.-powiedziałam i położyłam się na kanapie.Zadzwoniłam do Nathana:
A-Hej ,może poszedłbyś ze mną na zakupy,co ?
N-Jasne , a może pójdziemy też na kolacje?
A-Jako znajomi,bo wiesz ja mam chłopaka.-Harry gdy to usłyszał obrócił się w moją strone
N-To ubierz się jakoś ładnie ale bez przesady bo jeszcze zakupy.O której mam być po ciebie?
A-Ymmm... o 16.00
N-Spoko,to bądz gotowa o 16.00.Pa
A-Pa pa.-Dobiero teraz zobaczyłam,że każdy z chłopców patrzy się na mnie.
A-Coś nie tak ?
N-Nie nie skąd....-Była już 15.00 a zanim ja się przygotuje minie kolejna godzina . Weszłam do swojego pokoju i ubrałam to :

Zeszłam na dół.Chłopcy zagwizdali i powiedzieli ,że ślicznie wygladam.Nie było Harrego
A-Harry już pojechał ? -spytałam
Z-Tak z ta swoją Sabiną.... Chcesz to pokaże ci jej zdjęcie.
A-Spoko ...-Boże jaka ona śliczna ...

Zrobiłam się zazdrosna.
Z-Ładna nie ? Ale nie ma chłopaka , wydaje mi się ,że poluje na Harrego .-powiedział
Zayn.Ktoś zatrąbił , "to pewnie Nathan"-pomyślałam.Pożegnałam się z chłopakami i wyszłam z domu.Tam czekał Nathan ładnie ubrany w swoim super aucie.Dojechaliśmy do centrum handlowego.Chciałam kupić takie kolczyki :

Ale Nathan uparł się ,że to on zapłaci.Pochodziliśmy godzine po sklepach i poszliśmy na kolacje.Jedliśmy i rozmawialiśmy.Wieczrem o 19.00 Nat odprowadził mnie do domu pieszo bo nie mógł prowadzić auta,ponieważ wypił trochę wina.Wróciłam do domu ale Harrego jeszcze nie było.
A-Kiedy Harry przyjdzie?-spytałam Liama
L-Nie wiem,cały dzień nie odbiera od nas telefonu.-powiedział robiąc popcorn.-Chcesz z nami oglądać film?-spytał po chwili.
A-Nie,dzięki jestem zmęczona . Pójdę się położyć-Poszłam wziąć prysznic i przebrałam się w piżamę,jeszcze próbowałam się dodzwonić do Harrego ale nie odbierał.Położyłam się ale nie mogłam zasnąć.Słyszałam jak ktoś po cichu wchodzi do pokoju ale nie przejęłam się tym . Po chwili poczułam jak ktoś przytula się do moich pleców.Wiedizłam ,że to Harry.
H-Kochanie,śpisz?-spytał całując moją szyje.
A-Jeszcze,nie.Czemu tak póżno wróciłeś?-spytałam odwracając się do niego twarzą.
H-Przepraszam,ale byłem w kinie z Sabiną.-powiedział.Trochę się zdenerwowałam ,ale ufałam mu.Nikt z nas nie odzywał się nagle jego telefon zadzwonił ...
CDN
KOMENTUJCIE ! ;) ;*** ;3
~Harietta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz