ROZDZIAŁ 11
N-Co się stało? Zrobiłem coś nie tak?-spytał siadając obok mnie.
L-Nie,wsztstko dobrze.Idę się ubrać- powiedziałam szybko i poszłam do garderoby.Niall chciał cos jeszcze powiedzieć,ale weszłam już do łazienki.Założyłam to

Zeszłam na dół do Nialla.
N-Jesteś zła?-spytał
L-Nie,a o co mam być zła?-spytałam przytulając go.
N-No bo tak szybko sobie poszłaś...prawie uciekłaś.-powiedział
L-Przepraszam,to nie twoja wina.-powiedziałam siadając na przeciwko niego przy stole.-Co dzisiaj robimy?-spytałam.
N-Nie wiem,co powiesz na zakupy?-spytał.
L-Dobra,idziemy już?!-spytałam
N-Dobra chodz-pojechaliśmy jego samochodem.Weśliśmy do sklepu z full capami i nie mogliśmy z niego wyjść,bo Niall nie mógł sie zdecydować.Ja kupiłam takie vansy:

Do domu wróciliśmy o 17:00 i byliśmy zmęczeni.
N-Zostań,wróce za 30 minut-powiedział Niall idąc w strone drzwi wyjściowych.
L-Ale gdzie idziesz?-spytałam stając mu na drodze.
N-Za chwile wróce !-powiedział i chciał mnie wyminąć,ale ja dalej stałam w przejściu.
L-Idziesz przelać mu pieniadze na konto,prawda?-spytałam
N-Muszę to zrobić,rozumiesz?!?-krzyknął.
L-Nie musisz,dzwoniłam na policje i zabrali go na komisariat.Szybko go nie wypuszczą-powiedziałam spokojnie.
N-Co ty zrobiłaś ?!?!!? Normalna jesteś ?!?!? -krzyczał jak jakiś wariat.
L-Przepraszam!!!!!-krzyknęłam też na niego.Po chwili podszedł do mnie i mocno mnie przytulił.
N-Kocham cię-wyszeptał do mnie.
L-Ja ciebie też-powiedziałam i pocałowałam go w usta bardzo namiętnie.Zaczęliśmy się całować bez opamiętania.Oplotłam go w pasie nogami,a on położył delikatnie ręce na moich pośladkach.Zaniósł nas do sypialni i położył mnie na łóżku.Zdjęłam jego koszulke i przejechałam palcem po jego torsie.Uśmiechnął się do mnie i też zdjął mój sweterek.Póżniej już byliśmy w samej bieliżnie.Niall chciał zdjąć ze mnie stanik ale go powstrzymałam.
L-Nie.Mam straszne kompleksy co do mojego biustu.-powiedziałam zawstydzona.
N-Dobrze-powiedział całując mnie w usta.Póżniej byliśmy juz nadzy.
L-Niall,musisz coś wiedziec-powiedziałam cicho.
N-Tak?-spytał patrząc na mnie.
L-Jestem dziewicą.-powiedziałam mocno zawstydzona.Usmiechnął się tylko i pocałował mnie w usta.
N-Napewno tego chcesz?-powiedział patrząc na mnie.
L-Tak,napewno.Tylko się trochę boje-powiedziałam.
N-Będe delikatny,jeśli coś cie zaboli powiedz a przestane.-powiedział i wszedł we mnie delikatnie.Kochaliśmy się długo,prawie całą noc.Rano obudziły mnie delikatne pocałunki w szyje.Otworzyłam oczy i zobaczyłam uśmiechniętego Nialla.Pocałowałam go usta.
L-Która godzina?-spytałam siadajac na łóżku .Byłam naga więc przykryłam sie dokładnie kołdrą.Ale jeszcze wieczorem miałam stanik...
N-14:35,a co ?-spytał
L-Gdzie mój stanik?-spytałam patrząc na niego.
N-Yyyyy...zdjąłem ci go w nocy,bo pomyślałem,że tak ci będzie wygodniej-powiedział i zarumienił się lekko
L-Awww...jaki jesteś słodki jak się rumienisz.-powiedziałam śmiejąc się...
CDN
~Harietta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz