ROZDZIAŁ XXIX
A-Harry,zostaw mnie samą.
H-Będę na dole jakbyś coś chciała-powiedział i pocałował mnie w głowe.
***************************TYDZIEŃ PÓŻNIEJ******************************
Dzisiaj przyjadą rodzice Harrego.Ubrałam Darcy w to

I zeszłam z nią na dół.
H-Harry,weż ją do siebie bo musze rozłożyć i ozdobić stół-powiedziałam kładąc ją Harremu na kolanach.Oglądał jakiś mecz...znowu.
A-Weż,przestań to oglądać i się nią zajmij-powiedziałam.Wyłączył telewizor i przytulił Darcy.Poszłam do jadalni i nakryłam do obiadu.Rodzice Harrego będą dopiero za 1 godzine.Słyszałam z salonu ,że Harry snowu męczy Darcy,żeby powiedziała"Tata"
H-No dalej,księżniczko wiem że dasz rade.Powiedz ''tata''-mówił.Weszłam do salonu i usiadłam na kanapie.
A-Harry daj jej spokój.-spojrzał na mnie i uśmiechnął się szeroko.Poszłam do kuchni po butelke z mlekiem dla Darcy.Podałam ją Harremu.
A-Masz,nakarm ją a ja idę się przebrać-powiedziałam ,był lekko wystraszony jeszcze jej nigdy nie karmił.Dałam mu kilka rad i poszłam do sypialni.Ubrałam to :

i zeszłam na dół.Nagle zadzwonił dzwonek i Harry poszedł otworzyć a ja stałam w przedpokoju i miałam Darcy na rękach.Przywitałam się z jego rodzicami.Jego mam ciągle trzymała Darcy i bawiła się z nią.Póżniej podziękowali za obiad i powiedzieli,że już jadą.Zaniosłam Darcy do pokoiku i uśpiłam ja.Usiadłam w salonie na kanapie obok Harrego.
H-Śpi już?-spytał przytulając mnie.
A-Tak.-powiedziałam.
H-Kochanie,chce z tobą porozmawiać...niedługo mamy trase-spojrzał na mnie smutny.
A-Niee...-powiedziałam jeszcze bardziej sie do niego przytulając.-Ile cię nie będzie?
H-Pół roku-powiedział nieśmiało.
A-Kiedy wyjeżdzacie?-spytałam
H-Jutro...przepraszam ,że ci wcześniej nie powiedziałem ale ...byłaś taka szczęśliwa.-powiedział patrząc na mnie czule.
A-Kocham cię...-powiedziałam całując go w usta.
H-Ja ciebie też i Darcy-powiedział.Póżniej poszliśmy spać rano odwiozłam Harrego na lotnisko.
A-Będe teskniła-powiedziałam całując go namiętnie w usta.
H-Ja też...-wziął darcy na ręce-za tobą też księżniczko.Opiekuj się mamą-powiedział całując ją w czoło.-Pa...-powiedział i ostatni raz mnie pocałował .Pojechałyśmy z małą do domu.Położyłam ją spać a póżniej trochę pogadałam z tatą na skype...
***************************6 MIESIĘCY PÓŻNIEJ ***************************
Dzisiaj razem z Darcy idziemy na lotnisko po Harrego.Bardzo się ciesze ,że wraca było mi smutno samej.Juz powoli uczyłam Darcy chodzić,ale w ogóle jej to nie wychodziło.
A-Chodz,skarbie...poniose cię-chciałam ja wziąc na ręce,ale ona zawsze wolała sama.Tylko ,że musiałam ją ciągle trzymać bo by się przewróciła.Na lotnisku siedziałyśmy na siedzonkach.Darcy co chwile chciała schodzić z krzesełka.W końcu zobaczyłam Harrego ,Darcy też.Chciała wstać i pójść do niego ale ją zatrzymałam.Wzięłam ją na ece i zmierzałam w jego kierunke.Nie widział nas bo był odwrócony plecami.Odwrócił się i zobaczył nas.Podszedł do mnie i mnie przytulił.Wziął córke na ręce.
H-Cześć aniołku,jak ty urosłaś-powiedział przytulając się do niej.Póżniej Niall sie uparł,że chce ją potrzymać więc mu ją dałam.Objęłam rękoma Harrego za szyje i czule pocałowałam.
H-Ja też,skarbie-powiedział.-Darcy była grzeczna?-spytał patrząc na mnie.
A-Nawet-powiedziałam śmiejąc się cicho-Ciągle chce sama chodzić-powiedziałam zmęczonym głosem.
H-To chyba dobrze,nie?-spytał.
A-Tak,tylko ona nie zabardzo umie chodzić i trzema ją przytrzymywać.-powiedziałam i nagle usłyszałam płacz Darcy.Szybko z Harry sie odróciliśmy.Zobaczyłam,że...
CDN
~Harietta ^^

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz