Zgon,bo One Direction
piątek, 5 kwietnia 2013
ROZDZIAŁ 25
ROZDZIAŁ XXV
Póżniej położyliśmy sie na brzuchu i opalaliśmy.Rozwiązałam górną część bikini,żeby nie mieć póżnie paseczków nieopalonych.Poczułam jak ktoś mi zasłania słońce i lecą na mnie kropelki wody.Podniosłam głowę do góry i zobaczyłam Harrego.Stał a z jego włozów leciała woda.
A-Harry,zasłaniasz mi słońce.
H-Oj,nie przesadzaj.Obok jest taki fajny drążek choć Zayn-powiedział Harry mrugając jednym okiem do niego.
A-O co chodzi?-spytałam
H-Zayn wie-poszli do tego drążka a ja razem z nimi.Dopiero teraz zauważyłam,że na plaży nikogo nie ma ,tylko my.Niall i Louis pierwsi wieszali się na nim.Harry dał jakiś znak i razem z Zaynem podbiegli do nich i zciągnęli im gacie.Harry szybko podbiegł do mnie i zakrył mi oczy.W rękach cały czas miał majtki Nialla.Odwróciłam wzrok w strone morza.Niall prosił Harrego,żeby ten mu oddał majtki.Spojrzałam na minę Nialla.Był zawstydzony bo Zayn już dawno oddał Louisowi gacie . I teraz każdy patrzył się na niego.Postanowiłam mu pomóc.Wyrwałam z rąk Harrego kąpielówki Niallera i rzuciłam mu je . Póżniej nie odwracając się poszłam na koc dalej sie opalać.Chłopaki poszli dalej się kąpac w morzu.Harry został ze mną.
H-Jesteś zła za Nialla?-spytał kładąc się obok mnie na brzuchu.
A-Nie.-powiedziałam i spojrzałam na niego.Miał okulary przyciwsłoneczne.Ja swoich zapomniałam zabrać.-Jak chcesz się opalać to posmaruje cię-powiedziałam i wzięłam krem.Odwrócił się do mnie plecami.Kiedy go masowałam on mruczał.Póżnie weszłam do wody.Chciałam to zrobić bez Harrego bo on mi i tak już za duzo pomaga.Kiedy on się opalał ja się kąpałam w morzu.Nagle zauważył ,że mnie nie ma i przybiegł do mnie.
H-Ładnie tak mnie zostawiać samego?-zamruczał mi do ucha,przytulając mnie od tyłu.
A-Harry,nie chce wam zniszczyć zabawy ale ja wracam.-powiedziałam wychodząc z wody.
H-Zostań jeszcze chwile -prosił.Zgodziłam się ale bardzo mi się nudziło więc ubrałam się w tamtę ciuch.Plaża zaczęłam się wypełniać ludzmi.Obk mnie rozłożyli się jacyś chłopcy.Byli bardzo ładni.Nagle zobaczyłam Sabine.Miała lekki brzuch.Usiadła obok mnie.
S-Hej,gdzie jest twój chłopak . Chce z nim pogadać-powiedziała
A-W wodzie z resztą-powiedziałam spoglądając na jej brzuch.Zauważyła to.
S-Duży nie?Wiem ale to jest dziecko Harrego-powiedziała spoglądając na mnie.
A-To niemożliwe,mówił mi że wy nie...-powiedziałam zaskoczona.
S-Tak,tak ...idę z nim pogadać o alimentach.-powiedziała i wstała . Podeszla do Harrego i o czymś gadali.Póżniej on na nią darł się i ona pobiegła z płaczem .Harry spojrzał na mnie i zaczął wychodzić z wody.Usiadł obok mnie i przytulił się do mnie.
H-Kochasz mnie?-spytał całując moją szyje.
A-Najbardziej na świecie,wracajmy już-powiedziałam.
H-Dobra.-Zwołał wszystkich i pojechaliśmy do domu.
******************************6 MIESIĘCY PÓŻNIEJ*****************************
Dzisiaj idziemy na badania i postanowiliśmy ,że chcemy znać płeć.Pojechaliśmy z rana do lekarza.W kolejce czekaliśmy 30 minut.Kiedy weszliśmy lekarz zrobił mi USG.Harry był cały czas przy mnie i trzymał mnie za ręke.
L-Dobrze ,chcą państwo poznać płeć?-spytał lekarz .
A-Tak-powiedziałam patrząc na Harrego.
L-Dziewczynka -powiedział lekarz uśmiechając się do mnie.Odwzajemniłam uśmiech.Póżniej wróciliśmy do domu.Lou i ojciec nakładali na stół,kiedy nas zobaczyli od razu ojciec podbiegł do mnie.
T-I co ? Chłopiec ? Dziewczynka?-spytał zdejmując ze mnie płaszcz i wieszając go na wieszaku.
A-Tato,będziesz miał wnuczkę-powiedziałam siadając obok Harrego przy stole.Zjadłam i poszłam się położyć bo bardzo mnie bolały plecy.Harry przyszedł do mnie.
H-Coś cię boli?-spytał siadając obok mnie.
A-Tylko plecy.Ale to normalne-powiedziałam całując go.
H-Chodz pomasuje cie-powiedział i zacząl mnie masować.Nagle zrobio mi się niedobrze i pobiegłam do toalety.Zwymiotowałam.Umyłam zęby i wróciłam do Harrego.Położyłam się obok niego.On zaczął głaskać mój brzuch.
H-Kochanie,co powiedz na imię Darcy?-spytał nieśmiało.
A-Śliczne-powiedziałam.
H-Skarbie,kupiłem dom.-powiedział.
A-Jeju,po co ?-spytałam siadając
H-jak to po co ? Dla nas.Dla naszej córci-powiedział całując mnie po szyi.Nie odpowiedziałam.-Jesteś zła?-spytał
A-Nie.Ale ty ciągle wydajesz na mnie pieniądze.-powiedziałam kładąc głowę na jego ramieniu....
CDN
Komentować ! ;**
~Harietta
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz