niedziela, 7 kwietnia 2013

ROZDZIAŁ 5 (Niall)

ROZDZIAŁ 5 Lekko się uśmiechał. Liam-Będziemy spać w majtkach i koszulkach,jeśli ci to nie przeszkadza?-popatrzał na mnie. L-Yy...spoko-powiedziałam i poszłam do siebie do pokoju.Ubrałam piżame i położyłam się do łóżka.Usłyszałam pukanie do drzwi. L-Prosze-powiedziałam.To był Niall położył się obok i zgasił lampkę.Obróciłam sie do niego plecami i odsunęłam najbardziej jak mogłam. N-Jak chcesz to mogę spać na podłodze.-powiedział cicho. L-Nie,zostań-powiedziałam nieodwracając się do niego.Nie mogłam zasnąć.Położyłam się na plecach i patrzyłam w sufit.Usłyszałam dzwięk sms-a.Telefon był na szafce po stronie Nialla. L-Niall,podasz mi telefon?-spytałam lekko nim potrząsając. N-Prosze-podał mi go.Otworzyłam wiadomość i nie mogłam w to uwierzyć. Było napisane to: "Jeszcze cie znajde dziwko,zapłacisz za to.Jak nie ty to ten twój chłoptaś.Wiem gdzie mieszkasz! Dopadne cię !" Bardzo sie przestraszyłam.Skąd on ma moj numer?! usiadłam na łóżku i chciało mi sie płakać.Niall zauważył niepokuj na mojej twarzy. N-Coś sie stało?-spytał. L-Masz przeczytaj-powiedziałam i podałam mu mój telefon.Przeczytał sms-a. N-Nie bój się.Nic ci sie nie stanie-powiedział przytulając mnie delikatnie.Póżniej zgasił światło i obrócił sie plecami.Położyłam się i zaczęłam cicho łkać. N-Płaczesz?-spytał zaniepokojony Niall.Szybko wytarłam łzy. L-Nie-powiedziałam ,ale głos mi bardzo drżał. N-Przecież widze,że płaczesz.-powiedział.Poczułam jak materac sie powoli ugina.Niall przysuwał się do mnie coraz bardziej.Nagle poczułam jak delikatnie kładzie reke na moich biodrach.Przytulił mnie do siebie. N-Nie płacz ,prosze-szepnął mi do ucha.Obróciłam się w jego strone.Przytuliłam sie do jego torsu.I zaczęłam jescze głośniej płakać. N-Nie płacz,nic ci sie nie stanie.Będzie wszystko dobrze.-mówił głaszcząc mnie po głowie. L-Niall?-spytałam troche już uspokojona. N-Tak? L-Zaśpiewasz mi coś?-spytałam nieśmiało. N-Dobrze.-powiedział i zaczął śpiewać "Little Things".Zasnęłam bardzo szybko.Rano ktoś zciągnął z nas kołdrę.Niall przytulił mnie jeszcze mocniej.A nad naszymi głowami rozległ się śmiech.Podniosłam głowę.Zobaczyłam reszte chłopaków. L-Co wy tu robicie?-spytałam zaskoczona. H-Obserwujemy zakocanych !-powiedział Harry,a Niall sie obudził i szybko oderwał sie ode mnie. Liam-Jesteście tacy słodcy !-powiedział Liam. N-Ale o co wam chodzi?!-spytał Niall. Z-Spaliście razem przytuleni!!!!-powiedział a raczej krzyknął Zayn. N-Yyyy...spaliśmy razem bo tak Lou zadecydował.A przytuliłem Lilly bo bym spadł z łóżka.-próbował tłumaczyć Niall.Troche mnie zraniły jego słowa.Nie przyznawał się ,że mnie przytulił w nocy.To mnie bolało.Szybko wstałam i wybrałam ciuchy.Poszłam do łaziemnki i ubrałam to : , I zeszłam na dół.Robiłam śniadanie.Nagle podszedł do mnie Niall. N-Nie chciałabyś pójść ze mną na randkę?-spytał niepewnie. L-Spoko ,tylko kiedy i o której ? -spytałam robiąc kanapke. N-Jutro po ciebie przyjade o... 16.00,spoko?-spowiedział uśmiechając się L-Spoko-powiedziam dając mu jedną kanapke i poszłam do salonu.Cały dzień jedliśmy słodycze i oglądaliśmy telewizje.O 17.00 chłopcy pojechali do siebie.Siedziałam i słuchałam muzyki.Postanowiłam wybrać strój na jutro.Wzięłam prysznic i położyłam się spać.Obudziłam się o 13.00,czyli zostały jeszcze 3 godziny do randki.Nathan! Na śmierć o nim zapomniałam.Muszę do niego zadzwonić. N-Hej,właśnie miałem dzwonić... L-Przepraszam ,ale dzisiaj też mi nie pasuje .-poiwedziałam smutna. N-No to jutro?-spytał L-Spoko jutro,w naszym parku o 15.00? N-Ok,pa-poiwedziałam pa i ubrałam sie w to Włosy rozpusciłam .Po chwili zadzwonił dzwonek.To był Niall. N-wow,ślicznie wyglądasz-powiedział przyglądając sie mi. L-Dziękuje , ty też-odpowiedziałam.Poszliśmy do restauracji a potem poszliśmy na spacer po parku.Jedliśmy lody i śmialiśmy się cały czas. L-Niall,moge cię o coś spyta?A konkretnie o dwie rzeczy?-spytałam nieśmiało. N-Jasne,wal-powiedział uśmiechając się. L-Czy chłopaki wiedzą,że tu jesteś? I co z Alex?-spytałam N-Yyy...wie tylko Liam.A Alex to...to już przeszłość.-powiedział.Spuścił wzrok i jus sie nie usmiechał. L-Przepraszam,nie chciałam ci zepsóć chumoru-powiedziałam N-Nie już jest dobrze-powiedział a po chwili zza rogu wyszedł... CDN ~Harietta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz