niedziela, 7 kwietnia 2013

ROZDZIAŁ 18 (Niall)

ROZDZIAŁ 18 Dom był cały w lampkach i łańcuchach kolorowych.Na zęwnątrz było pełno ludzi.Tańczyli i śpiewali.Zapukałam do drzwi.Otworzył nam jakiś chłopak w samych bokserkach.Podszedł do mnie. Chłopak-Hej,malutka ! Przyszłaś na imprezke-powiedział.Bardzo od niego śmierdziało piwem i wódką.Odsunęłam się od niego.-Jestem Robert ....a ty ślicznotko ? -spytał jąkając się. L-Yy...jest Brad ? -spytałam podchodząc do Nialla. N-Dobra,koleś odsuń się.-powiedział Niall i złapał mnie za ręke.Pociągnął mnie do środka.W powietrzu unosiły się kłęby dymu.Wszędzie było pełno młodych ludzi tańczących wyzywające tańce w wyzywających ubraniach.Jakaś laska pociągnęła Nialla i zaczęła się ocierać tyłkiem o jego biodra. L-Zostaw go !!-powiedziałam i pociągnęłam go dalej.Znalazłam go przy barze. B-Co wy tu robicie ?-spytał zaskoczony L-Mama i tata wcześniej wrócili ...-powiedziałam ,a on zrobił zaszkoczoną minę. B-Dobra...muszę iść paaa...-powiedział do kolegów i poszedł z nami.Wsiedliśmy do samochodu.Siedziałam z Niallem z przodu,a Brad za mną. B-Żle jest ? -spytał mnie. L-Yyy...nie tak żle jak ostatnio ...-powiedziałam.Do domu wróciliśmy około 2:00.Brad wszedł do domu,a ja z Niallem staliśmy przed drzwiami. N-No to ja już pójde-powiedział i podszedł do mnie.Wspiełam się na palcach i złożyłam pocałunek na jego ustach.Przycisnął mnie mocniej do siebie.Pogłębiał pocałunek.Oplotłam jego szyje rękoma. L-Dobranoc...-powiedziałam uśmiechając się do niego. N-Dziękuje za ten wieczór...-szepnął mi do ucha. L-Ja też...-powiedziałam przegryzając warge. N-Jutro zabieram cię na randkę-powiedział uśmiechnięty. L-Z jakiej okazji ?-spytałam zaskoczona. N-Musi być okazja?-powiedział L-Okej,napisz mi o której..-powiedziałam i pocałowałam go. N-Paa...-pomachał mi,a ja mu odmachałam.Weszłam do mieszkania i zobaczyłam na kanapie Brada,a przed nim stojących rodziców. L-Dajcie mu spokój...ja mu pozwoliłam -powiedziałam siadając obok niego.Póżniej słuchaliśmy wykładu.Po 30 minutach chcieliśmy już wyjść z pokoju. T-Lilly,mogę cię prosić żebyś została ?-spytał ojciec. L-Tak ? -spytałam podchodząc do niego. T-Chce,żebyś zaprosiła tego całego Nialla na obiad.No wiesz przedstawisz go nam i poznamy sie lepiej...-mówił L-spoko-powiedziałam i położyłam się do łóżka.Rano ,czyli o 13 :00 dostałam smsa od Niall,że będzie o 16:00.Zeszłam na dół na "śniadanie". L-Mamo,wychodze o 16:00 z Niallem-powiedziałam jedząc jajecznice. M-Gdzie ?-spytała L-Yy..na randkę.-powiedziałam nieśmiało. M-Wróc przed 22:00 bo jutro do szkoły-powiedziała ,a ja poszłam się przebrać w jakieś ciuchy.Ubrałam się tak : Zeszłam na dół.Brad na mnie spojrzał i otworzył buzie ze zdziwienia.Prawie mu jedzenie z buzi wyleciało. L-Co ? Żle wyglądam?-spytałam B-Wow,gdybyś nie była moją siostrą...-chciał coś powiedzieć,ale tata mu przeszkodził. T-Ty tam lepiej jedz!-powiedział tata ,a ja zaczęłam się smiać.Tata spojrzał na mnie wchodząc do kuchni.-ładnie wyglądasz...-powiedział-to dla tego Nialla?-spytał L-Musisz mówić "tego Nialla" ?!? I tak to dla niego-powiedziałam i usłyszałam dzwonek do drzwi.-właśnie przyszedł.Pa!-powiedziałam i wyszłam z domu.Zobaczyłam Nialla w garniturze.Wyglądał tak seksownie.-Awww...Nialler ty słodziku !-powiedziałam i rzuciłam mu się na szyje. N-Ślicznie wyglądasz...-powiedział przyglądając mi się. L-A ty uroczo ....-powiedziałam i pojechaliśmy na kolacje.Lokal był piękny... CDN ~Harietta :D *,*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz