ROZDZIAŁ 2
********************************Oczami Nialla********************************
Chłopcy spojrzeli na mnie ,kiedy usiadłem na kanapie.
J-Co tak długo cię nie było?-spytał Josh.
N-Byłem w parku i spotkałem Lilly.I dasz mi jej numer?-spytałem a wszyscy na mnie spojrzeli.
Z-Uuuuuu...Horan się zabujał-krzyknął Zayn a póżniej po całym mieszkaniu rozległosię głośne''Uuuu...'' z ust wszystkich.
N-Nie zabujał tylko chce z nią jeszcze się spotkać ,żeby pogadać!!-krzyknąłem oburzony.
H-W łóżku będzie gadać ? Tak jak z Alex?Co?-spytał
N-Nie,Styles nie każdy kończy rozmowy tak jak ty.-syknąłem
J-Masz poszukaj sobie-powiedział Josh i rzucił mi telefon.Zapisałem numer jako"Lilly <3".Siedzący obok mnie Louis to zauważył.
Lou-Patrzcie zapisał ją jako "Lilly" i dopisał serduszko !-krzyknął i wyrwał mi telefon z ręki.Pokazał każdemu i uciekli razem na góre.Na kanapie zostali tylko Liam i Josh.
N-Oddajcie mój telefon!!!!!-krzyczałem ,ale oni schowali się w pokoju Harrego i co chwile krzyczęli.
N-Chłopaki otwierajcie !!!-krzyczałem na cały dom
***********************************Oczami Lilly******************************
Zapomniałam Niallowi oddać bluzy.Jutro mu ją odniose.Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor.Nagle dostałam sms-a:
"Hej tu Niall co u ciebie? :)"
"Spoko i zapomniałam ci oddać bluzy." Nie odpisywał przez jakieś 10 minut i w końcu napisał.
"Hej,jesteś taka gorąca,że niemogę wytrzymać ;***" -byłam zaskoczona tym co napisał.
"Yyyy...co?!"-napisałam po chwili.
"Jesteś piękna,masz takie śliczne oczy...;) ;3"
"Niall,ogarnij się !!"-byłam już nieżle wkurzona.
"Ale nie mogę tego skrywać,że mi się podobasz.A te bluze co zostawiłem po dzisiejszym seksie z tobą zabiore jutro ! :*"
"Jakim seksie?!?!? Ty jesteś normalny ?!?!!??! ;l"
"Jutro też przyjde,ale będe wieczorem,czekaj na mnie i bądz ubrana w coś seksownego.Musze kończyć.Paaa... ;**"
"Co ?!? Zwariowałeś?!?!?!?!?!"-nie odpisał mi nic miałam go już dosyć usunęłam jego numer z telefonu.Nie chciałam się z nim już więcej spotykać .Położyłam się spać.Rano obudził mnie telefon od nieznanego numeru .Odebrałam.
Ktoś-Hej,tu ja Niall .Chciałabyś się ze mną spotkać?-spytał jakby nigdy nic.
L-Nie dzwoń do mnie !!! Nie chce się z tobą nigdy więcej widzieć !! Jesteś obrzydliwym draniem,nie dzwoń bo pójde do Josha.
N-Ale o co..-nie dałam mu skończyć bo rozłączyłam się.Ubrałam się w to :

Poszłam do kuchni aby zrobić śniadanie i nagle usłyszałam jak ktoś puka do drzwi.Otworzyłam i zobaczyłam Nialla.
N-Hej,chce z tobą pogadać bo nie wiem o co chodzi?-powiedział wepchnął się sam bez pozwolenia do mieszkania.
L-Ale co tu tłumaczyć?!-powiedziałam siadając na kanapie.
N-Nie wiem co ci zrobiłem.Wydarłaś się na mnie przez telefon!!-powiedział.
L-Mam ci przypominać jakie sms-y mi wczoraj wysyłałeś?!-spytałam oburzona.
N-Co ?! O co chodzi ?!-krzyknął.Usiadł obok mnie.-Powiesz mi co się stało bo ja naprawde nie mam pojęcia o czym ty mówisz!-powiedział.
L-Masz poczytaj sobie-powiedziałam i pokazałam mu całą wczorajszą rozmowe.
N-Ale to nie ja.-powiedział oddajac mi telefon-Zabije ich!!!-krzyknął wściekły.A ja nie wiedziałam o co chodzi.
L-Idz już ,to jest twoja bluza -powiedziałam słabym głosem podając mu bluze.
N-Porozmawiajmy,prosze-powiedział patrząc na mnie
L-Dobrze w takim razie słucham -powiedziałam patrząc na niego.
N-Chłopaki wczoraj mi zabrali telefon.To oni napisali.Ja bym tak nigdy nie napisał! Nie traktuje tak kobiet ! Nie jestem taki !!-powiedział
L-Wierze ci-powiedziałam przytulając go.
N-Dziękuje-powiedział-zrobisz mi naleśnika?-spytał nieśmiało.
L-Jasne z czym chcesz?-spytałam idąc w strone kuchni razem z nim.-Może byc nutella?-pokiwał głową na zgode .Po 5 minutach naleśniki były gotowe.
N-Jutro idę na ślub menagera-powiedział jedząc naleśnika.
L-Josh też idzie ?-spytałam
N-Tak z jakąś dziewczyną-powiedział z grymasem-Na razie tylko ja nie mam partnerki-posmutniał-Nie chciałabyś może ze mną iść na ten ślub?-spytał nieśmiało.
L-Jeśli to nie będzie kłopot-powiedziałam
N-Nie,to przyjade po ciebie jutro o 15.00 .Ok ?-spytał uśmiechnięty.
L-Jasne-cały dzień jedliśmy słodycze i oglądaliśmy telewizor.Wieczorem Niall zaproponował horror.Był naprawdę straszny.-Niall mogę się do ciebie przytulić ?-spytałam nieśmiało Nialla.
N-Jasne,chodz-rozłożył ramiona a ja wtuliłam się w jego koszulkę.Jego perfumy tak ładnie pachniały.W połowie filmu bardzo zachciała mi się spać
L-Niall pójde się położyć,spać mi się strasznie chce.Zostań i dokończ oglądać film.-powiedziałam ziewając...
CDN
;**
~Harietta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz