ROZDZIAŁ VII
W drzwiach stała Rozalia.
R-Czy ja się jasno wyraziłam ? Masz nieprzebywać w towarzystwie Harrego!!!!! -krzyknęła
A-Jak mam to zrobić wariatko? Przecież z nim mieszkam !!
R-No nie wiem to się przeprowadz! Albo lepiej zabij !!
A-Dobra bardzo fajnie ale teraz ja idę ubrać się , bo idę na kolacje z Harrym
R-Co ?!? To niemożliwe,że wybrał taką smarkule jak ty !!!
A-No widzisz a jednak nie interesują go dziwki, pa-zamknęłam jej drzwi przed nosem.Poszłam wyszykować się na kolacje bo była już godzina 16.20. Uczesałam się w koka.Moja fryzura wyglądała tak :

Zrobiłam delikatny makijaż. I ubrałam się w to

Wyglądałam bardzo ładnie i pociągająco.Równo o 17.00 na dole był Harry ubrany w garnitu a w rękach miała róże :

A- Nie musiałeś ich kupować,ale dziękuje są piękne - dałam mu całusa w policzek-Poczekaj chwile , wstawie je do wazonu.-Poszłam do kuchni po wazon i tam je wsadziłam.
H-Boże,wyglądasz ślicznie - powiedział lustrując mnie wzrokiem od głowy do stóp.
A-Dzięki ty też niczemu sobie .
H-Na dworze jest mój samochód , chodz-pociągnął mnie delikatnie za dłoń.Wsiedłiśmy do jego auta :

A-Jest piękne .
H-Ale co piękne ?
A-No auto , głupku-Droga minęła nam bardzo szybko . Wysiedliśmy z samochodu.Harry rozmawiał z jakimś facetem.Potem wziął mnie za ręke i zaprowadził do restauracji.Tam kelner zaprowadził nas do stolika. Wnętrze restauracji wyglądało tak :

Usiedliśmy przy stoliku.
H-Podoba ci się ?
A-Jeszcze się pytasz? Jest pięknie ! - Nagle przyszedł kelner i złożyliśmy zamówienie.Wzieliśmy spaghetti i wino.Zaczeliśmy rozmawiać.Harry pytał się mnie co robiłam jak go nie była.Nagle Harry wstał z miejsca i klęknął przede mną
A-Nie błagam , Harry nie mów,że mi się oświadczasz,prosze-jęknęłam
H-Nie,spokojnie jeszcze nie-uśmiechnął się do mnie.
A-No to nie wygłupiaj się i wstawaj -powiedziałam. Ale on itak mnie nie słuchał.Wyjął z kieszonki pudełeczko , otworzył je i zobacyłam śliczny pierścionek.Był cudny.Wyglądał tak :

H-Amy,zostaniesz moją dziewczyna?
A-czywiście ,że TAK-Chciał mi go założyć na palec ale wyrwałam ręke.
A-Harry błagam idz go oddać do sklepu !
H-Ale dlaczego?Nie podoba ci się ?- posmutniał
A-Nie !! Jest śliczny tylko bardzo dużo cię kosztował
H-Nie wygłupiaj się , prosze zrób to dla mnie.
A-No dobrze-podałam mu dłoń.Założył pierścionek na mojego palca.Wstał a ja razem z nim . Pocałowałam go bardzo namiętnie w usta.Pojechaliśmy do domu była już 19.00.Tylko chłopcy byli na dole.Spojrzeli na Harrego i Niall zapytał się :
N-I co , zgodziła się ?
H-Tak.-powiedział Harry.Byłam zdziwiona bo nie wiedziałam ,że oni o tym wiedzą.
A-To wy o tym wiedzieliście i mi nie powiezieliście ?-spytałam z oburzeniem
N-To sorry Amy,ale wiesz to była tajemnica , atak w ogóle to bardzo seksownie wyglądasz- powiedział Niall a inni mu przytakneli.
H-Ej,uspokuj sie Horan-krzyknął Harry.
Z-Ha ha ha ... Uuuuu Horan szalejesz-zaśmiał się Zayn .Nagle do pokoju wpadł rozzłoszczony ojciec razem Lou , która go uspakajała ...
CDN
~Harietta ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz