ROZDZIAŁ XXXI
To była Darcy.Jak ona wyszła z łóżeczka?
A-Jak ona wyszła z łóżka ?!-spytałam ubierając koszulke Harrego i majtki.
H-Nie wiem zaraz sprawdze-powiedział Harry i poszedł do jej pokoju.Wzięłam małą na łóżko i czekałam na Harrego.W końcu przyszedł.-Rozwaliła jeden szczebelek-powiedział.Cały dzień spędziliśmy na oglądaniu telewizji i bawieniu się z małą.Wieczorem ubrałam sie w to :

Harry miał ubrany garnitur.Zawieżliśmy małą do Nialla.Póżniej Harry pojechaliśmy do pięknej i pewnie drogiej restauracji.Nikogo nie było w niej tylko jedna kelnerka.Zamówiliśmy jedzenie i rozmawialiśmy.
H-Amy,jestem gotowy ,żeby odejść z zespołu-powiedział patrząc na mnie.
A-Chyba żartujesz?Nie !-powiedziałam
H-Ale nie chce cię zostawić z tym wszystkim na głowie-powiedział łapiąc mnie za rękę.
A-Nie,Harry.Nie mozesz odejść-spojrzałam w jego oczy,były strasznie podobne do Darcy.
H-Napewno?-spytał nieśmiało.
A-Napewno.-powiedziałam pijąc wino.Naglę zaczęła lecieć jakas romantyczna piosenka i Harry klękną przede mną.
H-Jesteś moim całym światem.Kocham cię i Darcy najbardziej na świecie.-powiedziała i wyjął z kieszonki czerwone pudełeczko i je otworzył.-Zostaniesz moją żoną?-spytał patrząc na mnie . Był wystraszony.Nie odzywałam się przez dłuższy czas a on się jeszcze bardziej nie cierpliwił.
H-Jak ci się pierścionek nie podoba to możemy go wymienić-powiedział.
A-Podoba mi się,ale znowu wydałeś tylko pieniędzy.-powiedziałam
H-Nie ważne ile kosztował-powiedział patrząc na mnie czule-Zostaniesz moją żoną?-spytał ponownie.
A-Tak-szepnęłam a po policzkach zaczęły mi lecieć łzy szczęścia.Zdjął z mojego palca pierścionek ,który mi dał kiedy poprosił mnie o chodzenie i założył ten:

Potem pocałowałam go namiętnie w usta i zaczęłam jeszcze bardziej płakać.
H-Kochanie nie płacz-szepnął do mnie przytulając mnie.
A-Kocham cię-powiedziałam i jeszcze raz do pocałowałam.Póżniej pojechaliśmy do domu.Zdjęłam szpilki i przycisnęłam Harrego do ściany.Całowałam go namiętnie.
H-Chodz zrobie ci kąpiel -powiedział niosąc mnie po schodach do sypialni.
A-Nie-powiedziałam i pociągnęłam go na łóżko.Zaczęłam go rozbierać a on mnie.Kiedy byliśmy nadzy pochylił się nad moim uchem i szepnął:
H-Kocham cię-i gwałtownie we mnie wszedł.Kochaliśmy się całą noc .Jestem pewna,że karzdy słyszał moje krzyki.Rano obudziłam się pierwsza.Podparłam sie łokciach i obserwowałam Harrego.Był taki słodki.Przejechałam ręką po jego tatuażach.Nie podobały mi się,były wręcz okropne!Ale nigdy mi to nie przeszkadzało bo sama chce sobie zrobić tatuaż.Obudził się.Spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
H-Hej skarbie,jak ci się spało?-spytał zachrypniętym głosem.
A-Świetnie , a tobie?-spojrzałam na niego głaszcząc wciąż jego tatuaże.
H-Cudownie-powiedział całując mnie.-podobaja ci się?-spytał a ja oderwałam rękę od jego tatuaży.
A-Yyyyy...nie wiem-powiedziałam ,nie chciałam mu mówić prawdy aby się nie obraził.
H-Nie podobają ci się.-powiedział siadając na łóżku.
A-Nie to nie tak....tylko -nie wiedziałam co powiedzieć.Miał racje.Tak,są obrzydliwe.
H-A jak?Powiedz nie obraże się.Tylko szczerze!-powiedział,usiadłam obok niego i przytrzymywałam kołdre,żeby nie spadła bo byłam goła.
A-Nie,nie podobają mi się.Ale to nie zmienia faktu,że cię kocham najbardziej na świecie...i Darcy-powiedziałam całując go w usta.Przycisnął mnie bliżej siebie.Pogłębiał pocałunek.Zsunął ze mnie kołdrę,powoli.Potem położył się na mnie i chciał we mnie wejść ale zatrzymałam go.
A-Chodzmy na śniadanie-powiedziałam siadając i zakładając majtki.Wzięłam jego koszulkę i też ją ubrałam.Wyszedł z sypialni,chyba był zły.Zrobiłam śniadanie a Harry pojechał po Darcy.Wrócił z nią i poszliśmy na zakupy.Spotkaliśmy Nialla i razem z nim poszliśmy na obiad do restauracji.
CDN :)
Krótki dzisiaj ,ale jest
Czytasz=komentuje:3
~Harietta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz