ROZDZIAŁ 24
Alex,kiedy tylko mnie zobaczył pocałowała Nialla.Stałam zaskoczona i nie mogłam się ruszać.Niall całyczas mnie nie widział.
N-Zwariowałaś ?! Ja mam żonę i dziecko !!-krzyknął na nią.
A-Kiedyś ci to nie przeszkadzał ! Co ? Teraz się boisz,że Lilly dowie się o nas?-spytała uśmiechając się do niego.
N-Przestań i wyjdz !-krzyknął pokazując palcem na drzwi.
A-jeszcze tu wróce...-powiedziała trzaskając drzwiami.Niall odwrócił się w moją strone.
L-Czy wy...?-stałam jak słup w miejscu.
N-Kochanie oczywiście,że nie -powiedział i wziął mnie na ręce.Zaniósł do sypialni i ostrożnie położył na łóżku.
L-Niall,nic mi nie jest ,nie musisz mnie traktować jak jajko...-powiedziałam całując go w usta.
N-Czekaj tu,zrobie ci kąpiel-powiedział i poszedł do łazienki.Po chwili zawołał mnie a ja weszłam z piżamą w ręku.Wanna była cała w różach i pianie.Na stoliku leżała lampka wina.
L-Dziękuje...-powiedziałam całując go delikatnie w usta.Zaczęłam zdejmować bluzke a Niall chciał wyjść z łazienki.-Nie wykąpiesz się ze mną ?s-pytałam smutna.
N-A nie będzie ci to przeszkadzało ..?-spytał nieśmiało.Podeszłam do niego i zaczęłam rozpinać jego rozporek i pasek od spodni.Kiedy byliśmy nadzy weszliśmy do wanny.Za mną siedział Niall i obejmował mnie ramionami.Zaczął całować mnie delikatnie po szyi.
L-Mmmmm...Nialler-powiedziałam i przegryzłam warge.Usłyszałam płacz dziecka.-Jezuuu...-westchnęłam głośno.Chciałam wyjść z wanny,ale zatrzymał mnie Niall.
N-Poczekaj tu,ja pójde-powiedział wycierając się ręcznikiem i zakładając bokserki.Po chwili płacz ustał a do łazienki wszedł Niall.-Zasnął...-powiedział zdejmując bokserki.Teraz to ja siedziałam za nim.Zaczęłam go delikatnie masować,na co on zaczął mruczeć.
L-Kocham cię...-szepnęłam delikatnie przegryzając płatek jego ucha.
N-Przestań...-powiedział przymykając oczy.
L-Ale co ?-spytałam zdezoriętowana.
N-Podniecać mnie...-powiedział,a ja zaśmiałam się.
L-Przepraszam...-szepnęłam przytulając się do niego od tyłu.-Idę już spać...-powiedziałam wycierając się ręcznikiem.Założyłam mój różwy aksamitny szlafrok,a Horan poszedł do sypialni bez bokserek.-Nie ubierzesz się ?-spytałam szukając piżamę.
N-A po co ?-spytał i położył się po kołdrę.Założyłam szybko piżamę i położyłam sie obok niego.Odwróciłam się plecami i zgasiłam lampkę.Niall przysunął się jeszcze bliżej mnie i objął mnie ramieniem;zasnęłam...
***********************************3 LATA PÓŻNIEJ***************************
James ma już 3 latka i wygląda tak:

Niall właśnie jest w trasie i dzisiaj wraca.Ubierając Jamesa usłyszałam telefon.
L-Hallo ?-spytałam
N-Kochanie,my będziemy za 20 minut.Będziesz na lotnisku ?-spytał
L-Tak,muszę kończyć ...pa-powiedziałam i się rozłączyłam.Pojechaliśmy na lotnisko.Czekaliśmy 10 minut siedząc na krzesełkach.
J-Mamoooo,nudzi mi się...-marudził James.
L-Patrz,już tata idzie.-powiedziałam pokazując w strone Nialla.Od razu zerwał się z krzesła i podbiegł do niego.Podeszłam bliżej.
N-Hej,pilnowałeś mamy?-spytał Niall .James tylko pokiwał głową na tak i poszedł do innych chłopców.Podeszłam do Nialla i przytuliłam się najmocniej jak mogłam.-Tęskniłem ....-szepnął
L-Ja też...ale musimy porozmawiać...-powiedziałam niepewnie.
N-Co się stało?-spytał
L-W domu,dobra?-poszliśmy po Jamesa i wróciliśmy do domu.
J-Tatooo,zaśpiewasz mi coś ?!-spytał James wchodząc do salonu w piżamie.
N-Jasne-powiedział wstając-zaraz wracam...-szepnął do mnie.Włączyłam jakiś durny program i oglądałam ,po chwili do pokoju wszedł Niall i wyłączył telewizor.Usiadł obok mnie.-O czym chciałaś porozmawiać ?-spytał.Zaczęłam się denerwować..
L-Bo ja...jestem w ciąży...- powiedziałam niepewnie.
N-No to fajnie !-krzyknął zadowolony.
L-Nie,Niall nic nie jest fajnie !!!-krzyknęłam na on spojrzał na mnie
N-Ale o co ci chodz ?! Nie cieszysz się ?!-spytał łapiąc mnie za rękę.
L-Ty będziesz sobie jeżdził w te durne trasy,a ja mam wychowywać dzieci ?! Zwariowałeś ?!-krzyknęłam
N-Nic teraz już nie zrobisz...-powiedział patrząc w ziemie.
L-Mogę je usunąc...-powiedziałam cicho
N-Nie !!! To zabójstwo !!!! Jak możesz w ogóle tak myśleć ?!?!?-powiedział wychodząc z salonu.Położyłam się na kanapie i zasnęłam .Rano obudziło mnie głaskanie po głowie.Otworzyłam oczy i zobaczyłam Jamesa.Obok na fotelu siedział Niall.
J-Cześć mamusiu !-powiedział przytulając się do mnie. Spojrzałam na Nialla.Na jego twarzy nie było żadnych emocji.
L-Idz do siebie,musze porozmawiać z tatą -powiedziałam ,a James poszedł na góre.Niall przysiadł się do mnie.-Przepraszam...urodze to dziecko i je wychowam.-powiedziałam nie patrząc na niego.
N-Wychowamy...-poprawił mnie
L-Taaaa...-wymamrotałam pod nosem'
N-Dzwoniłem do chłopaków i zdecydowałem odejść z zespołu.-powiedział
L-Dleczego ?!-spytałam zdziwiona.
N-Bo mam,rodzinę.Żone ,dziecko i niedługo jeszcze jedno..-powiedział przytulając mnie...
CDNN
No to już koniec tego opowiadania.
~Harietta ^^


Super :3333
OdpowiedzUsuń