niedziela, 7 kwietnia 2013

ROZDZIAŁ 24 (Niall)

ROZDZIAŁ 24 Alex,kiedy tylko mnie zobaczył pocałowała Nialla.Stałam zaskoczona i nie mogłam się ruszać.Niall całyczas mnie nie widział. N-Zwariowałaś ?! Ja mam żonę i dziecko !!-krzyknął na nią. A-Kiedyś ci to nie przeszkadzał ! Co ? Teraz się boisz,że Lilly dowie się o nas?-spytała uśmiechając się do niego. N-Przestań i wyjdz !-krzyknął pokazując palcem na drzwi. A-jeszcze tu wróce...-powiedziała trzaskając drzwiami.Niall odwrócił się w moją strone. L-Czy wy...?-stałam jak słup w miejscu. N-Kochanie oczywiście,że nie -powiedział i wziął mnie na ręce.Zaniósł do sypialni i ostrożnie położył na łóżku. L-Niall,nic mi nie jest ,nie musisz mnie traktować jak jajko...-powiedziałam całując go w usta. N-Czekaj tu,zrobie ci kąpiel-powiedział i poszedł do łazienki.Po chwili zawołał mnie a ja weszłam z piżamą w ręku.Wanna była cała w różach i pianie.Na stoliku leżała lampka wina. L-Dziękuje...-powiedziałam całując go delikatnie w usta.Zaczęłam zdejmować bluzke a Niall chciał wyjść z łazienki.-Nie wykąpiesz się ze mną ?s-pytałam smutna. N-A nie będzie ci to przeszkadzało ..?-spytał nieśmiało.Podeszłam do niego i zaczęłam rozpinać jego rozporek i pasek od spodni.Kiedy byliśmy nadzy weszliśmy do wanny.Za mną siedział Niall i obejmował mnie ramionami.Zaczął całować mnie delikatnie po szyi. L-Mmmmm...Nialler-powiedziałam i przegryzłam warge.Usłyszałam płacz dziecka.-Jezuuu...-westchnęłam głośno.Chciałam wyjść z wanny,ale zatrzymał mnie Niall. N-Poczekaj tu,ja pójde-powiedział wycierając się ręcznikiem i zakładając bokserki.Po chwili płacz ustał a do łazienki wszedł Niall.-Zasnął...-powiedział zdejmując bokserki.Teraz to ja siedziałam za nim.Zaczęłam go delikatnie masować,na co on zaczął mruczeć. L-Kocham cię...-szepnęłam delikatnie przegryzając płatek jego ucha. N-Przestań...-powiedział przymykając oczy. L-Ale co ?-spytałam zdezoriętowana. N-Podniecać mnie...-powiedział,a ja zaśmiałam się. L-Przepraszam...-szepnęłam przytulając się do niego od tyłu.-Idę już spać...-powiedziałam wycierając się ręcznikiem.Założyłam mój różwy aksamitny szlafrok,a Horan poszedł do sypialni bez bokserek.-Nie ubierzesz się ?-spytałam szukając piżamę. N-A po co ?-spytał i położył się po kołdrę.Założyłam szybko piżamę i położyłam sie obok niego.Odwróciłam się plecami i zgasiłam lampkę.Niall przysunął się jeszcze bliżej mnie i objął mnie ramieniem;zasnęłam... ***********************************3 LATA PÓŻNIEJ*************************** James ma już 3 latka i wygląda tak: Niall właśnie jest w trasie i dzisiaj wraca.Ubierając Jamesa usłyszałam telefon. L-Hallo ?-spytałam N-Kochanie,my będziemy za 20 minut.Będziesz na lotnisku ?-spytał L-Tak,muszę kończyć ...pa-powiedziałam i się rozłączyłam.Pojechaliśmy na lotnisko.Czekaliśmy 10 minut siedząc na krzesełkach. J-Mamoooo,nudzi mi się...-marudził James. L-Patrz,już tata idzie.-powiedziałam pokazując w strone Nialla.Od razu zerwał się z krzesła i podbiegł do niego.Podeszłam bliżej. N-Hej,pilnowałeś mamy?-spytał Niall .James tylko pokiwał głową na tak i poszedł do innych chłopców.Podeszłam do Nialla i przytuliłam się najmocniej jak mogłam.-Tęskniłem ....-szepnął L-Ja też...ale musimy porozmawiać...-powiedziałam niepewnie. N-Co się stało?-spytał L-W domu,dobra?-poszliśmy po Jamesa i wróciliśmy do domu. J-Tatooo,zaśpiewasz mi coś ?!-spytał James wchodząc do salonu w piżamie. N-Jasne-powiedział wstając-zaraz wracam...-szepnął do mnie.Włączyłam jakiś durny program i oglądałam ,po chwili do pokoju wszedł Niall i wyłączył telewizor.Usiadł obok mnie.-O czym chciałaś porozmawiać ?-spytał.Zaczęłam się denerwować.. L-Bo ja...jestem w ciąży...- powiedziałam niepewnie. N-No to fajnie !-krzyknął zadowolony. L-Nie,Niall nic nie jest fajnie !!!-krzyknęłam na on spojrzał na mnie N-Ale o co ci chodz ?! Nie cieszysz się ?!-spytał łapiąc mnie za rękę. L-Ty będziesz sobie jeżdził w te durne trasy,a ja mam wychowywać dzieci ?! Zwariowałeś ?!-krzyknęłam N-Nic teraz już nie zrobisz...-powiedział patrząc w ziemie. L-Mogę je usunąc...-powiedziałam cicho N-Nie !!! To zabójstwo !!!! Jak możesz w ogóle tak myśleć ?!?!?-powiedział wychodząc z salonu.Położyłam się na kanapie i zasnęłam .Rano obudziło mnie głaskanie po głowie.Otworzyłam oczy i zobaczyłam Jamesa.Obok na fotelu siedział Niall. J-Cześć mamusiu !-powiedział przytulając się do mnie. Spojrzałam na Nialla.Na jego twarzy nie było żadnych emocji. L-Idz do siebie,musze porozmawiać z tatą -powiedziałam ,a James poszedł na góre.Niall przysiadł się do mnie.-Przepraszam...urodze to dziecko i je wychowam.-powiedziałam nie patrząc na niego. N-Wychowamy...-poprawił mnie L-Taaaa...-wymamrotałam pod nosem' N-Dzwoniłem do chłopaków i zdecydowałem odejść z zespołu.-powiedział L-Dleczego ?!-spytałam zdziwiona. N-Bo mam,rodzinę.Żone ,dziecko i niedługo jeszcze jedno..-powiedział przytulając mnie... CDNN No to już koniec tego opowiadania. ~Harietta ^^

1 komentarz: